Ephemeral III: Imhnieńnie Ščaścia

by SDreamExplorerS

/
  • Streaming + Download

    Includes high-quality download in MP3, FLAC and more. Paying supporters also get unlimited streaming via the free Bandcamp app.
    Purchasable with gift card

      name your price

     

1.
Miaža 01:36
2.
Zajhraj! Pačniecca padarožža – ja nia viedaju, kudy iści Što treba, a što možna – mnie na ŭsio adkazaŭ nie znajści Staleje pakaleńnie – nas zaŭždy ciahnuła vandravać Mnie tolki sa ździŭleńniem zastajecca los pytać: Jak ščaślivym być u hetym śviecie? Jak znajści kryłatych mrojaŭ kraj? Dzie spatkać kachańnia ciopły viecier? Hraj ab tym, muzyka, hraj! (Na ściahach błakita nieba Płača i piaje Mnie znajści imhnieńnie treba Tolki dla ciabie) Na ściahach błakita nieba, a ŭ kałyscy žarabia lažyć Znajści imhnieńnie ščaścia treba, kab mahła ty žyć Duša ad bolu stohnie i śmiajecca, płača i piaje Znajdu imhnieńnie ščaścia tolki, tolki dla ciabie Na zachad praz bałoty, niaviedama kudy My kročym pa stahodździach, hublajučy svaje hady Tudy, dzie sonca śviecić nad čaroŭnaju ziamloj Dzie žyvie pryncesa Łuna sa starejšaju siastroj Jak ščaślivym žyć u hetym śviecie? Jak znajści siabroŭstva dziŭny kraj? Dzie spatkać davieru chutki viecier? Hraj ab tym, muzyka, hraj! Budziem žyć ščaśliva ŭ hetym śviecie Znojdziem kalarovych mrojaŭ kraj Da viasiołki šlach pakaža viecier Hraj ab tym, muzyka, hraj!
3.
Tajamničy kraj bałot, dzie maŭkliva źziaje sonca, Dzie kryvioju ad pryhod kormicca ziamla biaskonca. Tam nivodny adnaroh nie praciahnie i hadziny, A ŭ piačory drychnie cmok, i nas čakaje šlach adziny. “Hej, bałotny pryvid! Čaho ty hladziš na mianie svaim vokam? Baču, chočaš kryvi, zrabić ty śviatło chočaš zmrokam, krok za krokam!” ...a voś i noč zazyvaje na viačeru Zhraju draŭlanych vaŭkoŭ, pabiary ciabie chalera! Praz chvilinu navakoł stali brydkija pačvary, Ale raptam miesiac ślizhanuŭ pramieńčykam pa tvary!.. I znoŭ źniknie zmrok, i pačniecca navalnica, Źziaje miesiaca pramień bieła-srebnaju krynicaj Ad mora da hor, ad bałota i da lesu Ad pryvidaŭ nas ŭnačy budzie ścierahčy pryncesa. Hrom z małankaju pahnaŭ bajaźlivych vaŭčaniat I tolki tłusty deman ŭsio stahnaŭ i vyŭ niby varjat Nie zaŭvažyŭ jon, kali nad zialona-šeraj tvańniu Miesiac Łuny skončyŭ noč, i sonca vyjšła na śvitańnie “Niachaj budzie dzień!” – pramoviŭ stary i padaŭsia napierad “Preč paŭzi ŭ svoj cień, tabie nie złamić ni naš duch, ni našu vieru!” I znoŭ źniknie zmrok, i pakinuć nieba chmary, Źziaje soniečny pramień praz viasiołkavyja mary. Ad mora da hor, ad bałota i da lesu Ad pačvar u jasny dzień budzie ścierahčy pryncesa. “Stracić možaš ty svoj zrok, stracić słych i stracić cieła Ale ja pajdu dalej – ty ž hetaha chacieła? Łuna budzie ścierahčy noč, a dzień – Selestyja, Ale ja pajdu dalej i znajdu Ekvestryju” I znoŭ źniknie zmrok, i pačniecca navalnica, Źziaje miesiaca pramień bieła-srebnaju krynicaj I znoŭ źniknie zmrok, i pakinuć nieba chmary, Źziaje soniečny pramień praz viasiołkavyja mary. Ad mora da hor, ad bałota i da lesu Ad pryvidaŭ nas ŭnačy buduć ścierahčy pryncesy. Ad mora da hor, ad bałota i da lesu Ad pačvar u jasny dzień buduć ścierahčy pryncesy.
4.
Bačyŭ son ja siońnia: znoŭ staju na rodnaj hlebie čornaj Ledź pračnuŭsia, a najavie - karabiel na biełych chvalach Kožny viečar šepty čuju praz salonaje pavietra Kožny dzień adčaju homan: ci my vierniemsia dadomu? Tam pamiž zorak u biełaj race stała vadzica zialonaj atrutaj I kolki zakonaŭ ty ni napišy, niabožčykam nie dapamohuć statuty Naščadki pakinuli soniečny kraj i pabudavali draŭlanych płytoŭ Kab žyćcio pralacieła na chvalach bialutkich i chtości adnojčy viarnuŭsia damoŭ Ja nia maju bolej serca, ja nia čuju śpieŭ kachanaj, Na moj zaklik adhukniecca tolki hrukat sumnych vod Znoŭ načnyja mary: žarabia z uśmieškaju na tvary Budzić čyjści kryk daloki, ciažka dychajuć abłoki Sonca nie prabjecca, viecier unačy nia daść sahrecca Biełaj stollu davić nieba – ci ja byŭ žyvy, ci nie byŭ?.. Ja ŭzhadaju niabiosaŭ błakit, bezavy smak u sałodkim pavietry I prodkaŭ dalokich mahilny hranit u lesie na tryccać druhim kiłametry My nie ŭratavali kvitniejučy kraj, i naš cieraz mora idzie karavan Dzie pamiž biełym niebam i biełymi chvalami ścielecca ščylny kryvavy tuman Ja nia maju bolej serca, ja nia čuju śpieŭ kachanaj, Kožny z nas pa voli śmierci abiarniecca biełaj chvalaj Ja ničoha nia baču, ja ničoha nia čuju, Nia vieru ŭ chłuśniu ja starych zapavietaŭ Ja tolki płaču, tolki kamień tvoj całuju, I kožnuju noč budzie recha pytacca: dzie ty, dzie ty, dzie ty, dzie ty..? DZIE TY?.. Ja nia maju bolej serca, ja nia ŭspomniu śmiech kachanaj, Jak ziamla maja zaviecca za kryvavym, za tumanam, Dzie nia treba budzie płakać, dzie nadzieju zachavali Dzie pryśnicca mnie čaroŭny karabiel na biełych chvalach
5.
Praź viatry i šyzyja tumany ź biełaju ad śniehu hałavoj Poń stary ŭparta i staranna ciahnie dom na kołach svoj Što ŭ śniahach šukaje toj vandroŭnik? Što chavaje ŭ nietrach ledavik? Kažuć, byccam byŭ kaliści horad i kažuć, u imhnieńnie źnik “Pralaču nad biełymi śniahami, abdymu ružovymi kryłami – Pad ildom z chałodnymi vačami vas čakajuć cieni prodkaŭ” “Tam pad ildami čužy ty, tolki hość niazvany Horad pad śnieham lažyć, niby začaravany Ja budu pieśniu śpiavać praz choład i tumany Tam, dzie niabožčyki śpiać niedaravanyja” Sotni hod tamu kryštalny adnaroh, što zvaŭsia Sombra, Pryśviaciŭ žyccio mastactvu ciomnamu, kab hety horad Staŭ jahonaj krepaściu, a žychary žaŭnierami A Sombra staŭ mastom pamiž žyvymi i pamierłymi Jon biažyć praz ildziany nekropal, jon sprabuje źbierahčy ciapło, Jon nia čuje kryk kryštalnych kropiel z vačej, dzie nie haryć śviatło Tam u kutočku dom staić cahlany, tam stary, svajho žyćcia mastak, Los sustreć hatovy niečakana: “A moža lepiej budzie tak?..” “Tam pad ildami čužy ty, tolki hość niazvany Horad pad śnieham lažyć, niby začaravany Ja budu pieśniu śpiavać praz choład i tumany Tam, dzie niabožčyki śpiać niedaravanyja” “Ja – anioł kryštalnaj mary, ja – pramień z-za šeraj chmary, Ja – ciapło paśla zaviei, ja – kachańnie i nadzieja” “Ja vandroŭnikaŭ nie pakinu ŭ ściudzionaj turmie, Ja viarnu vas na pavierchniu – dačakajsia mianie” “Tam pad ildami čužy ty, tolki hość niazvany Horad pad śnieham lažyć, niby začaravany Ja budu pieśniu śpiavać praz choład i tumany Kab ty viarnuŭsia dadomu da svajoj kachanaj Stanuć ružovymi kvietkami pamierłych kości! Stanie praklon błasłavieńniem viečnaj maładości! Ty, padarožnik stary, znajdzi svaju krynicu, Serca kryštalnaje budzie za vas malicca”
6.
Śviata! 04:25
Biełym vokam blišča miesiac, krucić koła da viasny Ŭ našaj vioscy ŭ hety viečar kožny tančyć by pjany Sini, čorny i čyrvony dy zialony z žoŭtym ŭraz Budziem tančyć na viasielli, i ništo nia spynić nas! Kryki, kroki – chodzić kołam karahod Naša śviata z nami kruhły hod Pad maimi kapytami chodzić chadunom ziamla Budu tančyć razam z vami, bo my ŭsie – adna siamja Zaŭtra budzie novy budzień, zaŭtra budzie śviata znoŭ Zaŭtra pieśni zaśpiavajiem pra žyćcio dy pra luboŭ Kryki, kroki – chodzić kołam karahod Naša śviata z nami kruhły hod Łupiać poni pa talerkach, pa butelkach, pa ścianie Siońnia ŭnočy buduć pieśni, buduć tancy na stale Chaj hulajuć maładyja, chaj staryja padyduć Buduć tančyć razam z nami, z nami pieśniu zapiajuć Kryki, kroki – chodzić kołam karahod Naša śviata z nami kruhły hod Tresk i šołach z-za pahorka nie čuvać praz hvałt i śmiech Homan ducham nie dazvoliŭ pacukoŭ ličyć u śnie Razzłavanyja paŭstali i da vioski papaŭźli Kab nasłać na nas zaklony, kab my tančyć nie mahli Kryki, kroki – chodzić kołam karahod Naša śviata z nami kruhły hod «Nie baimsia my pryvidaŭ i nia chočam cišyni Majem dudy, majem skrypki, vohnišča dy kamiani Pačaštujciesia baćvińniem, picie, duchi, drevaŭ sok Budźma tančyć pad viaskovy meladet-prahresiŭ-rok!» Kryki, kroki – chodzić kołam karahod Naša śviata z nami kruhły hod «Ach, nia chočacie spyniacca, ach, nia chočacie maŭčać? Tolki śviata, tolki pjanstva? Moža, nohi vam złamać? Naša vola: niepakornych, tych, chto tančyć što durny Praklinajem na stahodździe – buduć tančyć da truny!» Kryki, kroki – budzie tančyć karahod Zastaniecca vaša śviata z vami na sto hod
7.
Herlafoh 03:01
8.
Chadziem! Ranak čyrvony nad polem, dzie siońnia Naša ziamla zachłyniecca ŭ varožaj kryvi, Ciopła, biazhučna šaptać tabie budzie: Tolki trymajsia ty, tolki žyvi… Podych ściudzionych viatroŭ nas abdymie, Daść nam mahčymaść stajać nieruchomaj ścianoj, Siońnia plamiony padymuć znamiony, Satkanyja čornaj vajnoj “Hołas tajemnych krynic! Abdymi majo serca i daj mnie nadzieju zastacca naviek nieruchomym u pamiaci tych, chto pavieryŭ u našuju moc!..” Tam harać bajavyja ahni – kročyć vojska adnarohaŭ Tam pehasaŭ na ŭskrajku ziamli doždž achutvaje tryvohaj Pachavalnyja jenčać zvany – straty, hoład, katy, choład Siońnia praz pakuty vajny nas viadzie adna daroha. My nie adstupim, ziamlicu nia kiniem Koniam kryłatym, što choład nasłali na nas. Da pieramohi my bjem adnarohich, Što marnujuć mahičny svoj čas. Tam harać bajavyja ahni – kročyć vojska adnarohaŭ Tam pehasaŭ na ŭskrajku ziamli doždž achutvaje tryvohaj Pachavalnyja jenčać zvany – straty, hoład, katy, choład Siońnia praz pakuty vajny nas viadzie adna daroha. “Zorki, pačujcie mianie! Ja stamiŭsia i straciŭ nadzieju zakončyć vajnu nazaŭždy praz malitvy dy pieśni, što budu śpiavać svaim źnikłym siabram…” Tam harać bajavyja ahni – kročyć vojska adnarohaŭ Tam pehasaŭ na ŭskrajku ziamli doždž achutvaje tryvohaj Pachavalnyja jenčać zvany – straty, hoład, katy, choład Da skančeńnia hetaje vajny nas viadzie adna daroha
9.
Pakul nia stračana luboŭ, Jość šanc žyćcio pačać nanova. Pakul biažyć pa vienach kroŭ, Jość čas zrabić svaje vysnovy. Kab ty mahła jašče pažyć, Prajšoŭ praz strach, pałon i hora. Mnie prosta treba adpačyć, Tabie – śmiajacca na prastory. Stary, zabudu pa viaśnie, Prajšoŭšy praz vyprabavańni, Pytacca budu niby ŭ śnie: A ci było jano – kachańnie?.. Davoli. Dosyć. Nie mahu Ad niepaźbiežnaha chavacca. Ciabie pryncesy źbierahuć I nie dazvolać mnie zastacca Pakul nia stračana luboŭ I rozum cieła nie pakinuŭ, Pajdu z pryncesami damoŭ Šlachami śvietłych uspaminaŭ…
10.
Nieviadomaja 04:15
Ja zabudu kim byŭ ja i adkul ja pryjšoŭ Što šukaŭ, što ja straciŭ i što ja znajšoŭ Da apošniaj chviliny dumaŭ, što pieramoh Ale bačyć pakuty jaje bolej nia moh Uskałychnie pavietra tvaich kryłaŭ uzmach Tolki vobraz błakitny ŭ brudna-šerych snach Blakłaj zorkaj u niebie mirhnie tvoj šlach I adabjecca ŭ jaje vačach Śnicca postać tvaja – nieruchomaja Viecier nosić nad chvalami tvajo imia Nazaŭždy nazaŭsiody – nieviadomaja Što zrabili vy, Łuna i Selestyja? Chutka budu bajacca ja samoha siabie Što z lusterka za poni hladzić na mianie? Jaje budzie čakać za tumanam ziamla Ale heta historyja ŭžo nie maja Śnicca postać tvaja – nieruchomaja Viecier nosić nad chvalami tvajo imia Nazaŭždy nazaŭsiody – nieviadomaja… Ja prajšoŭ praz pakuty, ja nia spaŭ pa načach Kab zabiłasia serca ŭ jaje hrudziach Kraj, što bačyŭ ź dziacinstva ŭ kalarovych snach, Stanie ščaścia imhnieńniem u jaje vačach Śnicca postać tvaja – nieruchomaja Viecier nosić nad chvalami tvajo imia Nazaŭždy nazaŭsiody – nieviadomaja Dziakuju ja vam, Łuna i Selestyja! Ty znajdzi jaje, ty – maja kachanaja Chtości nočču pryśnicca – vierahodna, ja Nazaŭždy, nazaŭsiody – nieviadomaja Bolej piesień śpiavać tabie nia budu ja
11.
12.
Pasiarod azior-bałot u biełapońskim huščary Staić chacinka-nievialička j tam žyvuć braty-zubry Pieršy za žyvioł ŭ adkazie: ptušak lubić dy źviaroŭ, Druhi ŭ adkazie za raśliny ŭsie da samych haradoŭ Kazki jość pra skarb u lesie što achoŭvajuć zubry I šmat jakija poni hinuć za jaho ŭ lasnym nutry Voś i chitry padarožnik za kaštoŭnaściu idzie – Adnaroh čyrvonaj maści – znojdzie skarb toj albo nie? Dzie my znojdziem adpačynak – nam raskažuć zorki ŭ načy Pra što havorać u śviecie – nam raskaža viecier Baić budzie les unačy, čym siabru dapamahčy I z nami budzie viecier błukać pa biełym śviecie Dzie my znojdziem adpačynak – nam raskažuć zorki ŭ načy Pra što havorać u śviecie – nam raskaža viecier Baić budzie les unačy, čym siabru dapamahčy I z nami budzie viecier vandravać pa biełym śviecie Chutka nieba pačarnieła, źnikli zorki, zhas ahoń Strašna stała adnarohu, i dryžyć čyrvony poń Tut raptoŭna nalacieli i schapili u pałon Duchi lesu niby cieni – i nasłali svoj praklon Usiudy les pierad jaho vačyma, Nijakich sił nia maje adnarohi Duchi lesu mahiju adniali – Jon i źloh, zasnuŭ naviek kala darohi Dzie my znojdziem adpačynak – nam raskažuć zorki ŭ načy Jak być ščaślivym u śviecie – nam raskaža viecier Budzie les maŭčać unačy, skarby svaje bierahčy I z pieśniaj budzie viecier błukać pa biełym śviecie A što ž za skarb taki vydatny, za što tak hinuć žychary? Adkaz tut prosty, skarb – serca lesu, što dva achoŭvajuć zubry
13.
Howling winds of the North The cold predator of the fells Mighty woods of the North Under cover of darkness Desolate and dying lands Barren ground, covered with snow There forever I am, Where the cold winds blow Gathering thoughts, take me into a whirl of silence Gathering thoughts, give me strength to survive Wail to me my winds Fly away with frozen wings Take my life to your hands O'cold wasteland... of Frost Great land of the North The ice shimmering upon the lakes Great storms of the North All life frozen to death Freezing days of sorrow I'm alone in this infertile world In the year before time
14.
Time that no one can believe, when the world's come time to pay There's no faith in your salvation in midnight radiation I live where the demons lay in their own metallic grave Life and fury now belong to all that we have gained and gave up Nothing you can gain, hear your empty eon's plague Time believes that no one's faithful, gathering all the anger and hate Breathe in soil and hail the king when the world's in agony One, two, three, go kill the liar - in this world we haven't many hours left Evil times have come, lead our hearts to man What is left to hide, murdering eternity We condemn the final hour, night we shared falls more apart Dying wounds of ether power - we engage the doomsday clock We forget the history, anyone and anyhow Bleed in tears - and here we watch it in our final day We prepare to break the line, all are fierce - come slay the liar Everdying marches' call and the world is gone in fire Slayers march down every street, air is filled with blood-stained screams Universal manufacture - crafted, oiled, burned down and fractured Glorified in filth and lust, they erase us from our past Bloody bells drown in red magma, earth is shattered and there is no way back now Evil lures our day with hate - end the riot, feel the pain Echoing in violent power, eon hearts forget in vain We fight for the foul hour, life we shared falls more apart Beauty falls from ether power - we engage the doomsday clock

about

Fifth album of belarusian musician Soul "DreamExplorer" Strings.
Part III of "Ephemeral" album series.
Based mostly on "My Little Pony - Friendship is Magic" universe.

credits

released August 28, 2020

Written and performed by Soul Strings
Recorded at his home studio and "DAT-arkestr" studio, Minsk, Belarus
Mixing and mastering: Soul Strings
Album artwork: DearMary deviantart.com/dearmary
Logo: ModBlackmoon modblackmoon.com

Guests:
- Koron Korak (violin on tracks 1-6, 8-12, 14; vocals on track 13)
- Pavel Lipski (dulcimer programming on tracks 5,12; narrative on tracks 1, 3-4, 9, 12)
- Velvet R. Wings (vocals on track 5, harp on track 11)
- Arabesque Sympony (double bass on track 11, vocals on track 13)
- Alaksandr Zubko (percussion and backing vocals on track 6)
- Daria Intoxicated (guitar on track 8)
- Osoch (vocals on track 13)
- Elias Frost (vocals on track 13)
- Chris Wöhrer (vocals on track 13)

Thanks to:
- My family: Rainbow Whiteskies and Velvet R. Wings
- Everyone from "Hrævagaldr" discord server
- All guest musicians
- Everybody and everypony

license

all rights reserved

tags

about

SDreamExplorerS Belarus

Hi, everypony, my name is Soul Strings, I'm grey unicorn with colorful dreams.

contact / help

Contact SDreamExplorerS

Streaming and
Download help

Redeem code

Report this album or account

SDreamExplorerS recommends:

If you like SDreamExplorerS, you may also like: